Europejska Agencja Chemiczna opublikowała projekt 24. ATP do rozporządzenia CLP – dokument, który może znacząco zmienić krajobraz branży kosmetycznej. Wśród 48 substancji objętych nową klasyfikacją znalazły się m.in. heliotropina i olejek z drzewa herbacianego. W tle toczy się walka o ich dalsze stosowanie.
Nowe klasyfikacje, stare problemy – CMR i Skin Sens. pod lupą
Projekt przygotowany przez Komisję Europejską zakłada dodanie 38 nowych i modyfikację 10 istniejących wpisów w załączniku VI do rozporządzenia CLP. Wśród klasyfikowanych substancji znalazły się składniki szeroko stosowane w kosmetyce – niektóre z nich zostały oznaczone jako rakotwórcze, mutagenne lub szkodliwe dla rozrodczości (CMR), inne jako uczulające na skórę (Skin Sens.). To może automatycznie oznaczać zakaz ich użycia w kosmetykach, jeśli nie zostaną spełnione rygorystyczne kryteria wyjątków przewidzianych w art. 15 rozporządzenia 1223/2009.
W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się heliotropina (Carc. 1B, Skin Sens. 1) oraz olejek eteryczny z Melaleuca alternifolia – powszechnie znany jako olejek z drzewa herbacianego – sklasyfikowany jako Repr. 1B.
Branża odpowiada. Trwa wyścig z czasem i przepisami
Komitet SCCS oceni bezpieczeństwo heliotropiny w stężeniu do 1,8 proc. w produktach dla dorosłych, a finalna opinia ma zostać opublikowana w marcu. W przypadku olejku z drzewa herbacianego opinia już istnieje, lecz procedura derogacji wciąż trwa. Branża kosmetyczna nie składa broni – stawka jest wysoka, bo obie substancje mają silną pozycję w perfumerii i produktach naturalnych.
Zmiana przepisów może oznaczać konieczność reformulacji receptur, modyfikacji etykiet i rezygnacji z deklaracji „hipoalergicznych”. Jednocześnie to moment, w którym rzeczywistość regulacyjna zderza się z rynkową praktyką – i w którym wyraźnie widać, że chemiczne niuanse mają realne konsekwencje dla codziennego życia konsumentów i producentów.