Marki kosmetyczne w cieniu akt Epsteina. Konsumenci reagują portfelem

Publikacja kolejnych milionów stron dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina wywołała efekt domina, który wykracza daleko poza salę sądową i polityczne komentarze. W centrum uwagi znalazły się dziś nie tylko nazwiska z kręgów władzy czy finansów, ale także znane marki kosmetyczne i modowe. W mediach społecznościowych rośnie presja na bojkot firm powiązanych – choćby pośrednio – z osobami wymienianymi w aktach. Dla części konsumentów sama obecność nazwiska w dokumentach staje się wystarczającym powodem do zerwania relacji zakupowej.

Imperium Wexnera pod lupą opinii publicznej

Nowa fala krytyki dotknęła Lesa Wexnera, miliardera związanego z Bath & Body Works oraz wieloletniego właściciela Victoria’s Secret. Jego relacje z Epsteinem były już analizowane w przeszłości, jednak publikacja nowych materiałów ponownie rozgrzała debatę. Wexner utrzymuje, że nie miał wiedzy o przestępstwach Epsteina, współpracował z FBI i zerwał kontakty w 2007 roku. Nigdy nie postawiono mu zarzutów karnych.

Mimo to internetowe wezwania do bojkotu marek z jego biznesowego zaplecza przybierają na sile. W przypadku Victoria’s Secret dodatkowym wątkiem pozostaje krytyka dawnej estetyki marki, opartej na bardzo wąskim kanonie kobiecego ciała. W kontekście ujawnionych dokumentów część komentatorek interpretuje tę narrację jako element szerszego kulturowego tła. To nie zarzuty prawne, lecz społeczna ocena powiązań zaczyna dziś kształtować wizerunek brandów.

Peter Thomas Roth i siła influencerów

W dyskusji pojawia się także marka Peter Thomas Roth. Ujawniona korespondencja wskazuje na utrzymywanie kontaktów towarzyskich z Epsteinem także po jego przyznaniu się do zarzutów w 2008 roku. W dokumentach nie ma informacji o udziale Rotha w działalności przestępczej, jednak część twórców internetowych publicznie odcina się od współpracy z marką.

Influencerzy z branży beauty ogłaszają bojkot i apelują do obserwatorów o podobne decyzje. W praktyce oznacza to, że reputacja firmy zależy już nie tylko od jakości produktów, lecz także od moralnej oceny relacji jej właściciela. W erze mediów społecznościowych pojedynczy wpis potrafi wywołać lawinę.

Estée Lauder Companies i pytanie o granice odpowiedzialności

Dyskusja rozszerza się na większe koncerny, w tym Estée Lauder Companies. Ronald Lauder, spadkobierca fortuny, pojawia się wielokrotnie w ujawnionych dokumentach. Materiały wskazują na spotkania i wymianę korespondencji organizacyjnej, nie zawierają jednak dowodów na udział w przestępstwach.

Bojkot obejmuje dziś całe portfolio marek, mimo że same firmy nie zostały formalnie oskarżone o jakiekolwiek działania niezgodne z prawem. Pojawia się więc zasadnicze pytanie o zakres odpowiedzialności korporacyjnej i granice etycznej czujności konsumentów. Współczesny rynek pokazuje, że reputacja stała się aktywem równie kruchym jak zaufanie, a decyzje zakupowe coraz częściej mają charakter światopoglądowy.