Zalando odwołuje się do TSUE – spór o status „bardzo dużej platformy internetowej”

Zalando postanowiło zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej decyzję, która uznała je za tzw. very large online platform (VLOP) w rozumieniu Aktu o Usługach Cyfrowych. Od tego statusu zależą jedne z najbardziej restrykcyjnych obowiązków regulacyjnych w całej UE.

Hybrydowy model pod lupą Brukseli

Sąd UE odrzucił wcześniej argumentację spółki, że jej model łączący własną sprzedaż detaliczną z ofertą zewnętrznych partnerów różni się zasadniczo od działalności takich gigantów jak Meta czy Google. Zalando przekonywało, że udział treści tworzonych przez podmioty trzecie jest u niego nieporównywalnie mniejszy, a więc i ryzyko związane z dystrybucją treści – niższe. Komisja Europejska pozostaje jednak przy stanowisku, że przekroczenie progu 45 mln aktywnych użytkowników miesięcznie kwalifikuje spółkę do grona platform o znaczeniu systemowym.

Zarzuty wobec unijnych instytucji

W odwołaniu do TSUE firma wskazuje trzy kluczowe zastrzeżenia. Po pierwsze, zbyt szeroką definicję treści stron trzecich, która – zdaniem Zalando – nie uwzględnia specyfiki e-commerce. Po drugie, błędną metodologię liczenia aktywnych użytkowników, prowadzącą do zawyżania zasięgów. Po trzecie, przedsiębiorstwo zarzuca Komisji, że to ono musi udowadniać, dlaczego nie powinno zostać uznane za VLOP, co w praktyce oznacza konieczność wykazania „braku winy” w niejasnym procesie administracyjnym.

Sprawa o znaczeniu precedensowym

Spór ma charakter szerszy niż tylko relacja jednej firmy z Brukselą. Decyzja TSUE może zdefiniować przyszłość całego europejskiego sektora e-commerce, w którym coraz więcej podmiotów działa w modelu mieszanym. Jeśli Trybunał przyzna rację Zalando, unijne organy będą musiały precyzyjniej rozróżniać typy działalności platform i sposób liczenia ich użytkowników. Jeśli zaś utrzymają decyzję Komisji – droga do uznania kolejnych serwisów za „bardzo duże platformy” stanie się znacznie krótsza.