Too Faced, Smashbox i Dr. Jart mogą wkrótce zmienić właściciela – tak wynika z nieoficjalnych ustaleń portalu The Business of Beauty. Estée Lauder Companies rozważa sprzedaż wspomnianych marek w pakiecie, a potencjalna transakcja opiewać ma na dziewięciocyfrową kwotę. To kolejny sygnał, że koncern stawia na restrukturyzację i odbudowę rentowności po trudnym roku.
Kosmetyczna rotacja: co Estée Lauder chce sprzedać?
Amerykański gigant branży beauty, znany z takich marek jak Clinique, MAC czy Jo Malone London, szykuje gruntowne porządki w swoim portfelu. Na liście marek wystawionych na sprzedaż znalazły się Too Faced i Smashbox – brandy makijażowe, które w ostatnim czasie straciły rynkową dynamikę. Słabnący popyt na kolorowe kosmetyki i rosnąca konkurencja wpłynęły na wyniki, które przestały spełniać oczekiwania inwestorów. W pakiecie ma znaleźć się także koreańska marka pielęgnacyjna Dr. Jart, przejęta przez Estée Lauder w 2019 roku. Jej zbycie może oznaczać koniec istotnego etapu ekspansji na rynek azjatycki – lub otwarcie nowego rozdziału pod innym szyldem.
Strategiczna korekta kursu – nowy etap dla koncernu
Planowana sprzedaż wpisuje się w szerszy proces przekształceń, który ma pomóc firmie odzyskać stabilność po ubiegłorocznych spadkach sprzedaży i redukcjach zatrudnienia. Chodzi o uwolnienie kapitału i jego skierowanie w kierunku marek, które wpisują się w długofalowe cele biznesowe. Estée Lauder próbuje dziś odnaleźć równowagę między prestiżem a zyskownością – między dziedzictwem marki a koniecznością elastycznego reagowania na zmieniający się rynek. To przypomnienie, że nawet w świecie kosmetycznego luksusu – podobnie jak w każdej innej branży – sentyment ustępuje miejsca kalkulacji.